MARSZ DO CELU

Każdy działacz w partii był świadom,
że naszym celem jest „Eldorado” …,
ale zanim doszliśmy do mety
trzeba było przejść bagna i groźne wertepy …

Kto nas wtedy zrobił w konia?
Kto w maliny wpuścił nas?
Kto nas wtedy do nieszczęścia
doprowadził pierwszy raz … ?

Znów po latach przewodnik sprawdzony,
cel - bez zmiany, choć marsz z innej strony …,
znowu głośne słychać pieśni i refreny …
gdy ktoś nagle zawołał: uwaga … toniemy … !

Kto nas wtedy zrobił w konia ?
Kto w maliny wpuścił nas ?
Kto nas wtedy na manowce
wyprowadził drugi raz ?

Dzisiaj wąsko wijącą się drogą
idę wolno, tak noga za nogą …,
i choć nowa nadeszła  już era
pragnę odkryć, przewidzieć już teraz …

Kto mnie teraz zrobi w konia ?
Kto w maliny wpuści nas ?
Kto nas wkrótce na manowce
wyprowadzi jeszcze raz … ?
Jeszcze raz,
Jeszcze raz,
Jeszcze raz …
Który raz … ?
Tadeusz Bogusz